Ślub Malwiny i Bolka na zawsze zapadnie mi w pamięci i to nie tylko z powodu ojca p. Młodej, który w przeszłości związany był z branżą filmową ale także z powodu pierwszego wyjazdu na plener morski…Dwa dni gonitwy ze steadycam-em po piasku, nagranie w dwóch miejscach oddalonych o prawie 150 km pokonane w zasadzie nocą…Poza tym wesele w dopiero co odrestaurowanym Pałacu Róża Poraja w Budziejewie. Zapraszam do obejrzenia klipu !

 

Comments are closed.